Skip to main content

Poronienie – kilka ważnych myśli

1. Miniporadnik dla rodziców, których dziecko zmarło wskutek poronienia

2. Pochówek dzieci, które zmarły przed narodzeniem. Historia prawa

3. Nadzieja zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu

1. Miniporadnik dla rodziców, których dziecko zmarło wskutek poronienia

Prawo zapewnia nam możliwość godnego pochówku człowieka, także tego Małego, które zmarło przed swoimi narodzinami. Trudności z jakimi rodzice zderzają się w szpitalach, urzędach, a czasem i parafiach pochodzą z niewiedzy. Dlatego poniżej podajemy najważniejsze informacje pozwalające na wyegzekwowanie prawa takiego Malucha do pogrzebu godnego człowieka.

1.1. Formalności w Zakładzie Opieki Zdrowotnej (szpital, przychodnia)

Jeśli rodzice dowiadują się w szpitalu, że ich Dziecko zmarło, warto od razu zastrzec chęć odbioru jego ciała; pozwoli to uniknąć sytuacji, w której szpital zniszczy ciało Małego Człowieka bez ich wiedzy. Rodzice mogą je odebrać ze szpitala bądź z Zakładu Patomorfologii za pośrednictwem firmy pogrzebowej. Niezależnie od długości trwania ciąży, pracownik szpitala powinien wystawić pisemne zgłoszenie urodzenia martwego Dziecka. Szpital ma obowiązek przekazać zgłoszenie do USC w terminie 3 dni lub może wydać je rodzicom do ręki. Wówczas mają oni także 3 dni od narodzin na złożenie pisma w USC. Dokument ten nie jest dokumentacją medyczną, dlatego nie ma w nim zastosowania rozróżnienie na poronienie i poród przedwczesny. W świetle prawa polskiego są to zawsze narodziny martwego Dziecka. Przy wypełnianiu zgłoszenia urodzenia martwego Dziecka należy pamiętać, że wypełniona koniecznie musi być rubryka określająca płeć Dziecka. W przypadku gdy nie można określić płci należy poprosić o wystawienie karty zgonu do celów pochówku. Szpital powinien wydać ten dokument, podobnie jak zwłoki Dziecka, niezależnie od jego wieku. Na jej podstawie rodzice mogą pochować Dziecko na cmentarzu na własny koszt (Ustawa została przyjęta przez Sejm RP w dniu 26 maja 2011 r. i obowiązuje od 14 października 2011 r.).

1.2. Rejestracja w Urzędzie Stanu Cywilnego

W celu rejestracji Dziecka w USC, rodzice (lub jedno z nich) stawiają się w urzędzie z wypełnionym przez szpital Zgłoszeniem urodzenia Dziecka martwego (jeśli jest w rubryce zaznaczona płeć). Należy także zabrać ze sobą: dowody osobiste rodziców, akt małżeństwa bądź akt urodzenia (dla matki panny), akt małżeństwa z adnotacją o rozwodzie (dla rozwódki), akt zgonu współmałżonka (dla wdowy). Aktów nie trzeba przedkładać, jeżeli są sporządzone w tym samym urzędzie gdzie rejestrujemy urodzenie. Po zawiadomieniu, USC wystawia akt urodzenia z adnotacją, że Dziecko urodziło się martwe i wydaje rodzicom 3 odpisy zupełne (dokument staje się zarazem aktem zgonu).

1.3. Formalności pogrzebowe

Zgodnie z polskim prawem (Dz.U. z 2004 r. Nr 161 poz. 1688), Dziecko, które rodzi się martwe – jeśli jest możliwe określenie jego płci – powinno zostać zarejestrowane w USC, zaś jego bliscy mają prawo go pochować . Jeśli jest to wczesne poronienie i nie widać płci Dziecka, lekarz wystawia Kartę do celów pochówku, na podstawie której Rodzice na własny koszt organizują pogrzeb Dziecka. Jeśli rodzice rezygnują z tego prawa (najczęściej ze zwykłej niewiedzy), obowiązek pogrzebu spada na gminę właściwą ze względu na miejsce zgonu (Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych Art. 10 ust. 3). Warto pamiętać, że każda osoba, która zgłosi chęć pochowania osoby zmarłej, może to uczynić. Dziecko może zostać pochowane w grobie rodzinnym lub w zbiorowym grobie dzieci zmarłych przed narodzinami na cmentarzach komunalnych w Siedlcach, Białej Podlaskiej czy Garwolinie. Formalności na cmentarzu nie różnią się od mających miejsce przy okazji pogrzebów osób zmarłych po narodzinach. W parafii – jeśli rodzice pragną pogrzebu katolickiego – zgłaszają się z odpisem zupełnym aktu urodzenia dziecka z USC bądź z kartą zgonu do celów pochówku wystawioną przez szpital bądź Zakład Patomorfologii i proszą o pogrzeb wedle formularza pogrzebu Dziecka nieochrzczonego. Rytuał pogrzebowy przewiduje pełny pogrzeb w obecności ciała Dziecka. Msza św. odprawiana jest w kolorze białym w intencji zmarłego Dziecka i jego rodziców. Formalności związane ze świadczeniami

ZUS powinien wypłacić rodzicom lub osobom, które pochowały Dziecko, zasiłek pogrzebowy po przedłożeniu stosownego wniosku i odpisu aktu urodzenia z USC z adnotacją, że Dziecko urodziło się martwe. Kodeks Pracy przewiduje 8-tygodniowy urlop macierzyński dla pracownicy, której Dziecko urodziło się martwe. Realizacja tego uprawnienia uwarunkowana jest rejestracją Dziecka w USC. Tzw. becikowe nie przysługuje.

Kłopoty z firmami ubezpieczeniowymi

Niekiedy firmy ubezpieczeniowe odmawiają wypłaty odszkodowania z tytułu ubezpieczenia na wypadek urodzenia martwego Dziecka na podstawie medycznego rozróżnienia, iż przed 22 tygodniem życia Dziecka nie ma narodzin, ale poronienie. Jeśli podobna klauzula nie została umieszczona w warunkach ubezpieczenia, odmowa taka jest bezprawna, gdyż zgodnie z obowiązującym prawem wiek Dziecka nie ma znaczenia dla stwierdzenia jego narodzin.

2. Pochówek dzieci, które zmarły przed narodzeniem. Historia prawa

Do 2002 r. noworodki martwo urodzone przed 22 tygodniem ciąży określane były jako „szczątki” i postępowano z nimi podobnie jak np. „z częściami ciała odłączonymi od całości” tzn. spopielano jako odpady medyczne.

29.03.2002 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi, w którym zmieniono definicję zwłok. Od tej pory są to „zwłoki osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych”. Zwłoki dzieci mogły być chowane na wniosek osób uprawnionych. Problemem było jednak ustalenie od którego momentu ciąży jest „dziecko martwo urodzone” z przysługującym prawem pochówku. W tym zakresie opierano się na kryteriach medycznych, zawartych m.in. w rozporządzeniu o dokumentacji medycznej według którego:

  • poronieniem określa się wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia (…) o ile nastąpiło to przed upływem 22 tygodnia ciąży (21 tygodni i 6 dni),
  • urodzeniem żywym określa się całkowite wydalenie lub wydobycie z ustroju matki noworodka, niezależnie od czasu trwania ciąży, który po takim wydaleniu lub wydobyciu oddycha lub wykazuje jakiekolwiek inne oznaki życia (…),
  • zgonem płodu (martwe urodzenie) określa się zgon następujący przed całkowitym wydaleniem lub wydobyciem z ustroju matki, o ile nastąpił po upływie 22 tygodnia ciąży lub później.

Zgodnie z powyższym za dzieci martwo urodzone uważano tylko te, które urodziły się po 22 tygodniu ciąży. Noworodki, które uległy poronieniu tj. urodziły się przed 22 tygodniem traktowano jako „inne szczątki” i spopielano.

20 stycznia 2007 r. Minister Zdrowia dokonał kolejnej nowelizacji przepisów w.w. rozporządzenia doprecyzowując zapis definicji zwłok określając, że: „za zwłoki ludzkie uważa się ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży”. Równocześnie znowelizowano przepisy dot. karty zgonu, zgodnie z którym jest ona wypełniana dla osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych, bez względu na długość trwania ciąży, na wniosek osób uprawnionych do pochowania, o których mowa w art. 10 ustawy(…)”. Takie zapisy przepisów prawnych umożliwiły pochowanie każdego płodu, niezależnie od czasu trwania ciąży.

Jednak powyższe przepisy budziły wiele kontrowersji wśród lekarzy. Lekarze opierając się na medycznych rozróżnieniach między poronieniem a porodem często odmawiali wystawienia dokumentów potrzebnych do pochowania dziecka czyli pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka. Jednym z powodów była już wcześniej opisana różnica między poronieniem a porodem, kolejnym był brak możliwości określenia płci dziecka. Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka jest dokumentem wystawianym przez lekarza w celu rejestracji dziecka w urzędzie, w zgłoszeniu lekarz musi podać m.in. płeć dziecka. Bez określenia płci nie jest możliwe sporządzenie aktu urodzenia dziecka martwego stanowiącego podstawę do pochowania dziecka i wypłaty zasiłku pogrzebowego. Niestety żaden przepis prawny nie precyzował jak postępować z dzieckiem martwo urodzonym, gdy urodzenie nastąpiło we wczesnym etapie ciąży. W obiegu funkcjonowały pisma Ministra Zdrowia wydawane w sprawach indywidualnych, w których Minister dopuszczał w tej kwestii „uprawdopodobnienie płci w oparciu o odczucia matki”. Lekarze obawiali się jednak, że wpisanie płci na podstawie „odczuć matki” może być uznane jako poświadczenie nieprawdy – zagrożone odpowiedzialnością karną. Chociaż zdaniem Ministra Sprawiedliwości wyrażonym w piśmie z dnia 28.03.2007 r. kierowanym do Dyrektora Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia określono, że takie postępowanie nie wyczerpuje znamion przestępstwa. Poświadczanie bowiem odnosi się do już istniejącego zdania a w przypadku wpisania „uprawdopodobnionej płci” nie można bezsprzecznie ustalić czy doszło do wpisania nieprawdziwej informacji.

W związku z tymi rozbieżnościami oraz brakiem wiedzy na temat możliwości pochowania dziecka wiele matek pozostawiało swoje dzieci w szpitalu, często podpisując ogólną zgodę na ich pochowanie przez szpital…

W 2011 r. nastąpiła zmiana zapisów ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych poprzez dodatnie w art. 11 ust. 5a w brzmieniu: „ w przypadku dziecka martwo urodzonego, bez względu na czas trwania ciąży, dla którego na wniosek osoby uprawionej do pochowania, o której mowa w art. 10 ust. sporządzono kartę zgonu, dla celów określonych w ust. 5 nie jest wymagana adnotacja urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu”, która uregulowała kwestię pochówku dzieci martwo urodzonych. Ustawa została przyjęta przez Sejm RP w dniu 26 maja 2011 r. i obowiązuje od 14 października 2011 r.

Reasumując powyższe rozważania należy stwierdzić, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym rodzice mają prawo pochować swoje dziecko, które urodziło się martwe bez względu na czas trwania ciąży. Jednak pochowanie dziecka w trybie art. 11 ust. 5a ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych tj. w przypadku gdy lekarz nie wyda pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka tylko wystawi kartę zgonu do celów pochówkowych dokonywane jest na koszt własny rodziców. W tym przypadku matka dziecka nie utrzymuje urlopu ani zasiłku macierzyńskiego, nie wypłacany jest również zasiłek pogrzebowy.

3. Nadzieja zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu

(Słowo Ks. dra Roberta Bączka wygłoszone do uczestników pogrzebu Dzieci Utraconych)

3.1. Wprowadzenie

Temat polecony mi do rozważenia brzmi: „Nadzieja zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu”. Na początku wystąpienia chcę wskazać na pewien szczegół, który we właściwym świetle stawia całą moją wypowiedź. Gdybyśmy nie mieli nadziei na zbawienie dzieci, które umarły bez sakramentu chrztu, takie wydarzenie jak to, w którym uczestniczymy, w ogóle nie miałoby miejsca. Moglibyśmy – co najwyżej – spotkać się, aby być dla siebie wsparciem w bólu i cierpieniu… Nic więcej. A jednak w Imię Pana gromadzimy się w świątyni, aby później razem przejść na cmentarz i stanąć przed grobem, który na pewno nie jest ani kresem istnienia, ani tym bardziej miejscem rozpaczy – wiecznego cierpienia. To Jezus Chrystus gromadzi nas dzisiaj w tym miejscu, a On dla każdego człowieka, tym bardziej niewinnego, jest nadzieja zbawienia.

Moje rozważanie stawia sobie jeden cel. Pragnę, abyśmy naszą nadzieję na zbawienie tych najbardziej niewinnych dzieci oparli nie tylko na wewnętrznym przeświadczeniu i pragnieniu szczęścia dla nich, ale również na nauce Kościoła – niezawodnym drogowskazie ukazującym drogę do Nieba.

3.2. Rzeczywistość grzechu

Skąd w ogóle biorą się pytania o zbawienie dzieci zmarłych bez chrztu – przecież nie popełniły one jeszcze żadnego grzechu? Źródło tych pytań jest jedno – grzech pierworodny. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: Bóg stworzył człowieka na swój obraz i swoje podobieństwo, a ponadto obdarzył go swoją przyjaźnią. Człowiek, stworzenie duchowe, może przeżywać tę przyjaźń tylko jako dobrowolne poddanie się Bogu. Wyraża to właśnie zakaz dany człowiekowi, by nie jadł z drzewa poznania dobra i zła, „bo gdy z niego spożyje, niechybnie umrze” (Rdz 2, 17) – KKK 396. Jednak – kuszony przez diabła – pozwolił, by zamarło w jego sercu zaufanie do Stwórcy, i nadużywając swojej wolności, okazał nieposłuszeństwo przykazaniu Bożemu. Na tym polegał pierwszy grzech człowieka. W następstwie tego faktu każdy grzech będzie nieposłuszeństwem wobec Boga i brakiem zaufania do Jego dobroci – KKK 397.

Wszyscy ludzie są uwikłani w grzech Adama. Stwierdza to św. Paweł: „Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami” (Rz 5, 19); „Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli…” (Rz 5,12) – KKK 402. W jaki sposób jednak grzech Adama stał się grzechem wszystkich jego potomków? Cały rodzaj ludzki jest w Adamie „jak jedno ciało jednego człowieka”. Przez tę „jedność rodzaju ludzkiego” wszyscy ludzie są uwikłani w ten grzech. Adam otrzymał świętość i sprawiedliwość pierwotną nie dla siebie samego, ale dla całej natury ludzkiej; ulegając kusicielowi, Adam i Ewa popełnili grzech osobisty, ale ten grzech dotyka natury ludzkiej, którą będą przekazywać w stanie upadku – KKK 404.

Grzech jest przekazywany całej ludzkości przez zrodzenie, to znaczy przez przekazywanie natury ludzkiej pozbawionej pierwotnej świętości i sprawiedliwości (z wyjątkiem Najświętszej Maryi Panny, która mocą zasług swego Syna uwolniona została od tego grzechu, a co za tym od każde innego).

Grzech pierworodny nie grzechem jak każdy inny. Przecież malutkie dziecko nie jest w stanie zgrzeszyć w łonie matki. Mimo to jednak rodzi się ono jako istota o osłabionym odniesieniu do Boga. O własnych siłach nie może zatem wrócić do pierwotnego szczęścia – nie może cieszyć się oglądaniem Boga twarzą w twarz.

3.3. Droga zbawienia

Tu dochodzimy do drugiej fundamentalnej prawdy – prawdy o Jezusie Chrystusie, Bożym Synu, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie odkupił nas z grzechów (wszystkich grzechów) i otworzył nam drogę do Nieba. On jest naszym Zbawieniem. Zbawienie nie dokonuje się jednak w jakiś automatyczny sposób – konieczną jest wiara w Bożego Syna i zjednoczenie z Nim. Innej drogi do Nieba nie ma.

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16). W tym momencie doszliśmy do kolejnej prawdy – prawdy o Kościele i całej rzeczywistości sakramentalnej. Tylko ten, kto przyjmie chrzest będzie zbawiony – a to dzieje się w łonie Kościoła. W sakramencie chrztu świętego bowiem całe Paschalne Misterium Jezusa Chrystusa staje się naszym udziałem. Chrzest bowiem gładzi grzech pierworodny, czyni nas dziećmi i przyjaciółmi Boga, włącza nas w Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, tj. w Kościół.

Te dzieci jednak, które gromadzą nas dzisiaj na tym spotkaniu, nie przyjęły sakramentu chrztu!!! Co zatem z nimi? Sakramentu chrztu nie przyjęli również wszyscy ci, którzy żyli przed Chrystusem…, a nawet św. Józef… – nasz wielki Orędownik przed Obliczem Pana. Nie przyjęli go także ci, którzy nigdy nie słyszeli o Chrystusie – jaka ich zatem czeka wieczność?

Jeżeli ktokolwiek może cieszyć się chwałą Nieba – wieczną szczęśliwością, to tylko dzięki Jezusowi Chrystusowi. On jest jedynym Zbawicielem. On jest jedyną drogą do Nieba. Chrystus – co stwierdza Katechizm Kościoła Katolickie – związał zbawienie z sakramentem chrztu, z posługą Kościoła: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony”, ale sam nie jest związany swoimi sakramentami (por. KKK 1257).

To sformułowanie niesie ze sobą daleko idące konsekwencje. Chrystus obdarza łaską zbawienia przez sakramenty święte, ale może czynić to również innymi sposobami. Ta myśl obecna jest z najstarszej praktyce Kościoła, który obok chrztu z wody, jako sakramentu w sensie ścisłym, uznawał również chrzest krwi – męczeństwo (śmierć za wiarę), i chrzest pragnienia (samo pragnienie chrztu, przy niemożliwości jego przyjęcia łączyło się już z łaską zbawienia).

Dzieci, o których dzisiaj mówimy, nie przyjęły jednak ani chrztu krwi, ani osobiście nie wyraziły pragnienia na przyjęcie sakramentu chrztu. Możemy jednak być pewni, że gdyby wiedziały kim jest Bóg i mogły wyrazić pragnienie zjednoczenia się z Chrystusem teraz i w wieczności – na pewno by to uczyniły. W imieniu tych dzieci my, tj. Chrystusowy Kościół, wyrażamy pragnienie ich zbawienia. To pragnienie możemy z tą większą ufnością wyrazić, bowiem chrzest, który sami przyjęliśmy nie jest łaską tylko dla nas, ale także dla innych. Jako ochrzczeni współtworzymy Kościół, a dzięki Kościołowi zbawienie rozlewa się na cały świat. Przez chrzest staliśmy się częścią drogi, po której Boża łaska dociera do innych.

Chrystus, który powiedział: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie (…); do takich bowiem należy Królestwo Boże” (Mk 10, 14) – na pewno wprowadza te dzieci, za które dzisiaj szczególnie się modlimy, do Królestwa Swego Ojca.

MAMY ZATEM NIEZACHWIANĄ NADZIEJĘ,
ŻE TE DZIECI RZECZYWIŚCIE SĄ ZBAWIONE